Mały Memoriał Janusza Kusocińskiego w Zielonej Górze
W zawodach wystartowała trójka naszych zawodników. Liczyliśmy na wysokie lokaty, były do tego podstawy analizując tegoroczne tabele i wcześniejsze starty. Jako pierwsza wystartowała Natalia Cuppa w rzucie młotem. Niestety od rzutów rozgrzewkowych miała problemy z trafieniem w promień rzutu. Wszystkie trzy próby były nieudane, choć bardzo silne. W pierwszej próbie tak mocno rzuciła w słupek, że aż się wygiął na trwałe. Na drugi dzień Natalia rewelacyjnie wystartowała w kuli bijąc o 59 cm rekord życiowy i zajmując 5 lokatę. Wielu znanych trenerów interesuje się naszą zawodniczką, zauważając jej nieprzeciętne warunki fizyczne. W jej przygotowaniach pomagali trenerzy kadr wojewódzkich Ewa Grecka i Mirosław Piątek.
Paweł Świątkowiak bardzo mocno rozpoczął bieg na 300m ppł. Prowadził zdecydowanie do 6 płotka, jednak przed ostatnim zawahał się i zwolnił co wytrąciło go z rytmu i zaatakował na gorszą lewą nogę. Stracił prowadzenie w czwartej serii, i szansę na złamanie 40sek. Paweł dopiero od wakacji zaczął systematyczne treningi, posiada dobre warunki fizyczne i jeśli podejmie pracę może być w przyszłości medalistą. Czas 40,76 jest zbliżony o 0,17 do jego rekordu, wynik dał ostatecznie 8 lokatę.
Największe nadzieje wiązaliśmy z występem Beaty Topki , liderki dystansu 1000m. Beata sprostała zadaniu, pobiegła odważnie. Miała postawione zadanie by biec w czołówce i po 300m wyjść na prowadzenie. Na początku było trochę przepychanek i nasza zawodniczka była zmuszona biec zewnętrznymi torami. Zdecydowanym atakiem wyszła na prowadzenie i nie oddała go do końca. Eliza Megger z Olimpii Grudziądz próbowała nawiązać walkę jednak Beata powiększała przewagę. Na ostatnich 50 metrach zawodniczka z Holandii zaczęła tracić siły, jednak przewaga była wyraźna, ostateczny rezultat 2,55,68 jest jej drugim wynikiem w karierze.
Beata Topka uczy się aktualnie w Gimnazjum w Lipnicy. Z tej samej szkoły wyszedł pierwszy medalista, a aktualnie prezes klubu Jarek Wrycza. Wychowania fizycznego uczy ją Pani Krystyna Trappa, współpraca układa się bardzo dobrze. Talent pokazała już w klasie VI, gdy zwyciężyła w Biegu Niepodległości biegnąc w trampkach z około 100m przewagi. Na wiosnę jeździła do Chojnic na czwartki LA z panem Bogdanem Lipińskim. Awansowała do finału krajowego, gdzie zdobyła brązowy medal na 600m. Pojechała na obóz w czasie wakacji jednak nie podjęła systematycznej pracy treningowej. Czasem startowała w Cross Festiwalu walcząc o czołowe lokaty. Na koniec ubiegłego sezonu dobrze pobiegła w międzywojewódzkich mistrzostwach w Słupsku z świetnym wynikiem 3,04 i srebrnym medalem. Do Radomia na MMJK pojechała po naukę, zajęła 21 lokatę. Pojechałem do rodziców, aby przedstawić koncepcję na rozwój talentu Beaty i przekonać do ściślejszej współpracy na treningach i obozach. Dzięki tej rozmowie zawodniczka zaczęła regularnie jeździć na zgrupowania kadry wojewódzkiej i obozy klubowe. Wyniki pojawiły się już na wiosnę , co chwila poprawiała swoje rekordy i dominowała w Polsce na dystansie 1000m. Aby poprawić jej szybkość wystawiałem ją często na dystansach sprinterskich. Beata ma niesamowite predyspozycje wytrzymałościowe, w tym sezonie wyraźnie poprawiła też szybkość i technikę biegu. Ma jeszcze duże rezerwy treningowe. Biega bez kompleksów, realizuje założoną taktykę nie zważając na poziom rywalek. W ostatnim czasie zaprzyjaźniła się z koleżankami z klubu i kadry wojewódzkiej. Razem tworzą zgraną ekipę.
Zawodnicy startujący w memoriale są bardzo uzdolnieni,rokują w przyszłości na wiele medali z imprez mistrzowskich. W grupie mamy jeszcze dużo utalentowanych lekkoatletów. Gdybyśmy posiadali obiekt lekkoatletyczny w powiecie to podejrzewam, że medale z memoriału trafiły by także do Natalii i Pawła.