Dariusz Guzowski
W dniu 9 .10.2011r startowałem w Maratonie Liverpool.Było to jakieś nowe doświadczenie jeśli chodzi o start w maratonach.Po raz pierwszy startowałem na wyspach.W maratonie wzięło udział około 9 tys. zawodników.Na całej trasie znajdowało się wielu kibiców doping był widoczny na każdym odcinku trasy.Jeśli chodzi o trasę to była bardzo trudna z bardzo licznymi podbiegami,ponadto bieg utrudniał mocno wiejący wiatr od morza.Można tą trasę porównać do naszego Lęborka chociaż myślę że o jakieś 20 % jest trudniejsza z uwagi na liczne podbiegi.Czymś nowym było dla mnie biegnięcie w tunelu pod rzeką który miał długość 3200 m,to był miły odcinek trasy bo tam nie wiało.Zwycięzca uzyskał czas 2.34.37 s,ja uzyskałem wynik 2.54.30 co dało mi 15 miejsce. Miejsce na tylu uczestników jest dobre chociaż wynik bez rewelacji ale biorąc pod uwagę koniec sezonu i ukształtowanie trasy można być zadowolonym.