Angelika z minimum na Halowe Mistrzostwa Świata
Angelika Cichocka juz w pierwszym starcie halowym uzyskała minimum uprawniające do startu w Halowych Mistrzostwach Świata w Stambule, Wynik 4,07,83 jest prawie 3 sekundy lepszy od poprzedniego rekordu życiowego z 2010 roku ( 4,10,54 Duselldorf). Bieg był prowadzony dosyć szybko przez Katarzynę Broniatowską. Początkowo Angelika biegła w drugiej grupie za faworytkami w okolicy 5-6 miejsca. Po 4 okrążeniach stawka zaczęła się rozciągać, ponieważ przyspieszyła Genzebe Dibaba z Etiopii. Rekordzistka Polski Lidia Chojecka próbowała wyprzedzić nasza zawodniczkę co dało jej sygnał do ataku. Angelika przeszła na 4 pozycję za zawodniczkami z Afryki i ostatecznie zafiniszowała plasując się na 3 miejscu. Wynik mógł być lepszy, gdyby nie infekcja górnych dróg oddechowych. Pod koniec obozu pojawiły się problemy z zatokami i gardłem( prawdopodobnie przez klimatyzację na siłowni). Wynik mistrzyni Polski z Bydgoszczy jest 5 rezultatem w historii. Gratulujemy życiowej formy i kolejnego podium w mityngu IAAF.
Wywiad z Angeliką
Na stronie bieganie.pl ukazał się wywiad z polskimi średniodystansowcami przebywającymi na zgrupowaniu w RPA. Angelika Cichocka, Sylwia Ejdys, Marcin Lewndowski i Bartosz Nowicki zwierzają sie ze swoich planów na ten sezon, opisują trening w okresie przygotowawczym i podkreślają zalety obozów w Potchesform. Polecamy
Koniec zgrupowania
Weekend na obozie klubowym
Weekend na obozie w Ustce był bardzo pracowity. W sobotę zaskoczyła nas świerza i dosyć duża pokrywa śniegu, a w niedzielę mróz. Mimo tych niedogodności zrealizowaliśmy założenia treningowe. W sobotę rano był bieg ciągły na trasie crossowej. Prędkości były relatywnie mniejsze niż przewidywane, ale nogi rozjeżdżały się bardzo. W niedzielę do południa młodsza grupa miała marszobieg, a dwie silniejsze długie rozbieganie ( Kasza aż 30km). Apetyt coraz bardziej dopisuje, a jedzenie sprzyja. Jutro wyjazd po obiedzie.
Piątek w Ustce
Dzisiaj dosypało dużo śniegu w całej Ustce. Rano część zawodników pobiegła na wydmę orzechowską. Do południa robilismy rozbieganie i rytmy techniczne oraz płotki i krótką grę w kosza. Na drugim treningu oprócz rozbiegania było ostatnie wejście na siłownię. Zawodnicy robią sobie mistrzostwa w MAKAO. Jutro bieg ciągły. Angelika Cichocka przesyła wszystkim pozdrowienia z obozu w RPA.
Kolejny dzień obozu
W czwartek zajęcia były poświęcone na kształtowanie wytrzymałości ogólnej poprzez bieg ciągły w I zakresie, rytmy techniczne, siłę biegową i wieloboje piłkami lekarskimi oraz mini grę w piłkę koszykową. Dwie grupy po obiedzie biegły po plaży, mróz był mocny i spieszyliśmy się z treningiem. Zbyszkowi Kaszewskiemu na razie wychodzi średnia 25km dziennie. Dwa pokoje, które w nocy nie mogły zasnąć mają dodatkowy trening po kolacji. Również ilość wykonanych pompek rośnie. Dziś 18 urodziny obchodzi Piotrek Gawron. Rano mieliśmy kontrole obozu z Kuratorium i Sanepidu, wypadły dobrze. Jedzenie bardzo smakuje i na ciszy poobiedniej coraz większa cisza.
Środa na obozie w Ustce
W środę rano większość zawodników biegała( Martyna chodziła po ulicy) drugi zakres na pętli w lesie. Odcinki 2km powtarzane w różnej ilości w zależności od poziomu sportowego i wieku poszczególnych zawodników. Zbyszek Kaszewski przebiegł aż 7 odcinków, po 3 miał zakwaszenie 1,6, a po ostatnim nie udało się pobrać krwi i lactat też nie działał ze względu na mróz. Młodsi zawodnicy biegali zabawę biegową na 30, 45, 60 i 15 sekundowych sekwencjach. Wszyscy wykonali założenia treningowe choć było bardzo zimno i pojawiają się pierwsze mikrourazy. Po południu mieliśmy zajęcia na siłowni w trzech grupach, sprinterzy biegali 8 razy 2 minuty. Trenerzy sprawdzają dzienniczki treningowe i udzielają informacji dotyczących treningu przy ujemnych temperaturach. Mróz jest dokuczliwy, ale w porównaniu z innymi miastami nie można narzekać. Tradycyjnie po paru dniach obozu zawodnikom rośnie apetyt i więcej czasu poświęcają na sen!
Obóz Ustka
Rozpoczęliśmy obóz klubowy w Ustce. Grupa zawodników korzysta z uroków lasu nadmorskiego. W planie obozu mamy też siłownię i zajęcia na sali gimnastycznej w LO. Głównym celem obozu jest przygotowanie do sezonu przełajowego. Chociaż panują duże mrozy to nie są one tutaj, aż tak odczuwalne. W pokojach mamy bardzo ciepło. Jedzenie jest doskonałe. Pierwszy akcent planujemy na środę. Pokój 124 przoduje w ćwiczeniach indywidualnych górnych partii mięśniowych. Pozdrawiamy wszystkich sympatyków naszego klubu